Pages

Fitch przysłuchiwał się zeznaniom w sali podglądu. Według harmonogramu Krigler miał odpowiadać na pytania dopiero w przyszłym tygodniu, istniała więc pewna szansa, iż nigdy nie zasiądzie na miejscu dla świadków. Stało się jednak inaczej. A Fitch należał do nielicznego grona żyjących osób, które na własne oczy widziały ów dokument, mógł więc ocenić, że świadek bardzo wiernie przedstawia jego treść. Zresztą gdyby nawet o tym nie wiedział, i tak zyskałby przeświadczenie, podobnie jak wszyscy obecni na sali sądowej, że Krigler mówi prawdę. .

Ale nawet jeśli uzyska pewność, to jak przekonać pozostałych, że nie są Aszreganami, tylko zabawkami w rękach Ampliturów? Nie miał żadnych wykresów, ilustracji, przyrządów. Wiedział, że przy gołych słowach nawet reputacja bohatera to za mało.. Fakty łączące się z powstaniem rodzimej inteligencji minerwańskiej doskonale zgadzały się z tą teorią. W strukturze organizmów zwierząt lądowych na Minerwie system krążenia toksyn został oddzielony od systemu krążenia krwi. Tak więc, gdy zaczęły się pojawiać większe mózgi, otworzyła się droga do rozwoju mózgu, który pobierał większą ilość krwi bez nadmiaru toksyn. Stężenie toksyn w jednym układzie wzrastało, lecz nie miało to wpływu na drugi układ, dlatego też wyższe czynności mózgowe mogły rozwijać się bez przeszkód. Inteligencja ganimedów była naturalnym i logicznym skutkiem ewolucji życia na Minerwie; człowiek niejako ją wyłudził.. Nie wszyscy chcieli współpracować. Zdarzali się i tacy, którzy poznawszy obcych i ich technologię nadal uważali rekrutację za jakiś gigantyczny żart, może na użytek filmu, może dla telewizji. Gdy ostatecznie docierało do nich, że to dzieje się naprawdę, wpadali w panikę i zamierzali uciekać.. - Te formy życia, z których rozwinęli się selenici na Minerwie, zostały przez ganimedów przywiezione z Ziemi. Ale te same gatunki rozwijały się także na Ziemi - rozważał ZORAK. - Selenici, którzy nie zginęli i dostali się na Ziemię, byli rasą wysoko rozwiniętą. Współcześni ziemianie do niedawna nic o nich nie wiedzieli. Dlatego zapomnieli, skąd pochodzą. Wnioskuję, że niewielu selenitów pozostało. Cofnęli się w rozwoju i zatracili swoją wiedzę. Po upływie pięćdziesięciu tysięcy lat znów byli rasą wysoko rozwiniętą, ale nie pamiętali już o selenitach. W miarę jak zdobywali wiedzę, odkrywali wszędzie ślady życia, które kwitło na Ziemi wiele lat temu. Dostrzegli podobieństwo tych form życia do własnej rasy. Wyciągnęli stąd wniosek, że ich ewolucja przebiegała na Ziemi. Ostatnio ziemianie odkryli selenitów i ganimedów. Drogą wnioskowania odkryli prawdę o przeszłości. Inaczej nie mogliby wyjaśnić podobieństwa między sobą a selenitami.. Hoppy Dupree przyniósł swej żonie w prezencie duży bukiet kwiatów oraz pudełko czekoladek, które w podnieceniu niemal opróżniła, słuchając monologu podekscytowanego męża. Ten zaś chodził nerwowo po całym pokoju, Millie rzadko widywała go w takim stanie. Dzieci radziły sobie doskonale, wszystkie tego wieczoru wyszły na randki, a interesy układały się wyśmienicie. Szczerze mówiąc, perspektywy zawodowe nigdy jeszcze nie były tak zachęcające. Miał pewną tajemnicę dotyczącą niezwykle korzystnej transakcji, do której właśnie przystąpił, ale na razie nie mógł jej jeszcze zdradzić szczegółów. Planował powiedzieć jej o wszystkim w poniedziałek, może trochę później. Ale jeszcze nie teraz. Po godzinie wybiegł z pokoju żony i pojechał do biura, gdzie czekały na niego pilne zajęcia.. Rozmyślam o tym, co wydarzyło się na Minerwie, i zastanawiam się, czy po tym wszystkim nasze dzieci będą żyły na słonecznej planecie. A jeśli nawet tak się stanie, czy kiedykolwiek dowiedzą się, co myśmy zrobili..

  • Losowane

  • najlepsze

  • - Z całym szacunkiem, przyjacielu September, podejrzewam, że nie chodzi im tylko o zwalenie fragmentu muru; oni chcą zrobić w murze wyrwę na przestrzał na tyle szeroką, żeby mogła tamtędy przejechać sporych rozmiarów tratwa. .

    Spędziła sporo czasu w towarzystwie Straat-iena, ale była na tyle ostrożna, by się z nim zbytnio nie afiszować. Do rezydencji przybyli osobno. Nikt nie miał powodu, by domyślać się subtelnych powiązań między Ziemianinem a Waisem. .

    — Z jednym z nich rozmawiasz teraz — stwierdził Herb Asher. .

    - Niech się pan nie martwi - powiedział Douglas. - My coś zdobędziemy. .

    Fitch przysłuchiwał się zeznaniom w sali podglądu. Według harmonogramu Krigler miał odpowiadać na pytania dopiero w przyszłym tygodniu, istniała więc pewna szansa, iż nigdy nie zasiądzie na miejscu dla świadków. Stało się jednak inaczej. A Fitch należał do nielicznego grona żyjących osób, które na własne oczy widziały ów dokument, mógł więc ocenić, że świadek bardzo wiernie przedstawia jego treść. Zresztą gdyby nawet o tym nie wiedział, i tak zyskałby przeświadczenie, podobnie jak wszyscy obecni na sali sądowej, że Krigler mówi prawdę. .